Uncertain future

28.01.2010r.

Ciężko jest ostatnio i to bardzo… W dalszym ciągu nie umiem się zorganizować. Czasu mam aż nadto. Nieraz godzinami siedzę przed kompem nic nie robiąc albo zajmuję się wszystkim byleby nie nauką. A przydałoby się bądź, co bądź za nią wziąć. Samo się nic nie weźmie, a matura przede mną. Od dwóch tygodni jak mogę, migam się od angielskiego. Wciąż sobie powtarzam, że od jutra już na pewno się za to wezmę i przygotuję zaległą prezentację, ale jakoś nie mogę się zmobilizować. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

Przez próg

25.01.2010r.

Chyba każdy zna ten zwyczaj… Kiedy mężczyzna przenosi swoją żonę przez próg ich wspólnego domu/mieszkania. No i tak dzisiaj Kubuś chwycił mnie w swoje objęcia, tylko jakoś tak niezdarnie tym razem. Zaczęłam mu się więc wysuwać z rąk, po czym stwierdził, że jestem ciężka. Nie wiem co mnie napadło, ale w ramach „ciętej riposty” powiedziałam mu, że przez próg na pewno by mnie z łatwością przeniósł. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

Bez całusa

23.01.2010r.

Wczoraj znów byliśmy z Kubą na łyżwach. Wszystko pięknie się zapowiadało. Późny wieczór, pusty staw tylko dla nas, minus 14 stopni więc lód prawie pewny. No właśnie – prawie pewny. Lód, jak zwykle pierwszy testował Kuba. Założył łyżwy i dawaj, a ja za Nim cichutko podreptałam na środek stawu. A tu nagle jak coś parę razy nie trzasnęło i to tak porządnie. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

We have a future

21.01.2010r.

Zabieram się do napisania tego posta już od prawie godziny i byłabym się za to nie wzięła gdyby nie czysta konieczność. Nie znam dokładnej przyczyny chwilowej (mam nadzieję!) utraty łączności z moim cudownym Internetem, dlatego też nie chcąc zwariować w chwili oczekiwania korzystam z niezawodnego (coś czuję, że do czasu) Worda. Poczekam, aż łaskawie moje „okno na świat” się otworzy i dodam moje wypociny. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

I hope

19.01.2010r.

Dzisiejszy dzień jest strasznie pokręcony. Cały czas robię jakieś dziwne sugestie, bądź też niefortunnie obrażam ludzi. Na ten przykład, tak na dobry początek, przyglądając się dzisiaj koleżance zauważyłam, że chyba ma nieco grubsze uda i tyłek niż jeszcze jakieś dwa tygodnie temu. A że myślałam o niebieskich migdałkach i o tym, czy Kuba ma kolokwium, wyjechałam z niezbyt delikatnym pytaniem Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

Postanowienie noworoczne

14.01.2010r.

Rok 2010 zaczął się jakoś dziwnie i tak się już dwa tygodnie nieszczęśnie ciągnie. Nieszczęśnie, bo czuję jakby jeszcze wpływ minionych miesięcy. Nie umiem zorganizować sobie czasu, przez co naprawdę mi go brakuje. Imam się co raz to nowszych zajęć, żeby tylko nie dać się zimowej chandrze. Pocieszający jest fakt, że dni się zaczynają wydłużać i jasność ogarnia moje życie. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

« Starsze wpisy