Żaba

30.09.2010r.

Żaba, Żaba… kupiłam samochód! I mówię na niego Żaba. Jakoś tak mi spasowało, bo ładny, zieloniutki. Kuba ma Fokę (Forda Focusa), a ja Żabę. Malutki, śliczny Nissan Micra, starszy model, ale według mnie ładniejszy. Bo te z 2003 r. są już dziwne, strasznie zmyślne. A ja mam autko z 2001, silnik 1,4, 82 konie i jedzie jak głupie. Z jednej strony jestem przeszczęśliwa, a z drugiej lekko dobita. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

Opłakane w skutkach poszukiwania

26.09.2010r.

Mam ochotę usiąść i płakać. Płakać tak, jak dawno nie płakałam. Za dobrze było. Miałam wszystko. Spokój w domu, niemalże euforię radości i miłości ze strony Kuby, a teraz szlag wszystko trafił.
Od paru dni jeździmy we trójkę, ja, Kuba i moja mama  i szukamy dla mnie samochodu. Było naprawdę super. Kuba już coraz lepiej dogaduje się z moją mamą, nawet zaczyna żartować w jej towarzystwie. Jest tak, jak sobie to wymarzyłam. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
3 Komentarzy »

Zmotoryzowana zakochana

20.09.2010r.

Paulo Coelho twierdzi, że “kocha się za nic”, że “nie istnieje żaden powód do miłości”. A ja uważam, że jest wręcz przeciwnie. Jak można kogoś kochać ot tak, tylko dlatego, że jest? Piękne opowieści o bezinteresownej miłości lepiej niech zostaną wśród książek na półce. Oczywiście nie mówię, że kocha się kogoś za pieniądze, za dobra materialne, etc. Nie, to jest głupota, nie miłość. Sądzę, że kocha się za gesty, słowa, za zachowanie. Bo jeśli nie, jeśli zakochujemy się ot tak, to powinniśmy kochać niemalże wszystkich, tylko dlatego, że chodzą po tym świecie. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
2 Komentarzy »

Konformizm?

14.09.2010r.

Eh.
Najchętniej na tym zakończyłabym pisanie. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Siedzę bezmyślnie przed kompem i tylko wzdycham. Nie wiem czemu dopadła mnie jakaś obojętność (?), gorszy humor. Mmm tak bym się do kogoś przytuliła teraz. Bo mi zimno i mnie trzęsie cały dzień, i w ogóle marudzić mi się chce. Żeby tylko Kuba cierpliwie zniósł moje narzekania. Ale ja przecież nic złego nie robię. Czasem można mieć po prostu gorszy humor. Grrr. Ale ja nie chcę! Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

Grzybobranie

11.09.2010r.

Tak, tak. Byliśmy dzisiaj z Kubą na grzybach. Przeszliśmy wszerz i wzdłuż Jego i nie tylko Jego część lasu i znaleźliśmy raptem dziewięć kanii i dwie niby kurki. Poza tym pod nogami roiło się od muchomorów wszelkiej maści – różowych, ciemnoczerwonych, beżowych, szarych. Znalazła się nawet jedna purchawka (czy jak to się tam fachowo nazywa).
Było przeraźliwie mokro, zimno i ponuro, ale jednocześnie wesoło. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
1 Komentarz »

“Mowa jest źródłem nieporozumień”

09.09.2010r.

No i moje szczęście szlag trafił. No może nie dosłownie, bo nie kłócimy się z Kubą, ale już sama nie wiem, co bym lepiej zniosła. Powiedziałam coś, w taki sposób, że sprawiłam mu przykrość.  A chciałam, żeby było właśnie zupełnie na odwrót. Ja nie wiem, jak ja to zrobiłam. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
Brak komentarzy »

« Starsze wpisy