Zamotanie i dyskusja o in vitro

28.10.2010r.

Ostatnio chodzę, jak pijana. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Może to przez stres i niewyspanie. Staram się, jak mogę, ale czasem się nie da. Kiedy brat wraca późno do domu i zaraz rano po piątej robi mi pobudki, to aż serce podchodzi do gardła. Wczoraj to dosłownie. Przez kilka minut miałam wrażenie, że zawału dostanę. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
4 Komentarzy »

Puszczalska, czy wyzwolona?

26.10.2010r.

Jak co rano – wstałam i wyjrzałam przez okno w kuchni. Już nie było, tak jak zwykle. Tylko deszcze, szaruga i ta wiśnia, która jeszcze niedawno cieszyła mnie swoimi kolorowymi liśćmi, dziś stała już zupełnie pusta i jakaś przerażająca. Na polu panuje ciemność, mimo że jest dzień. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
1 Komentarz »

Chłopiec w pasiastej piżamie

24.10.2010r.

Nie dzwoni, nie dzwoni. Dlaczego nie dzwoni? Zaczynam panikować, bo chciałam z Nim koniecznie jeszcze dzisiaj porozmawiać. Mowa oczywiście o moim tacie. Ale to nic. Pewnie mają jakieś spotkanie rodzinne, tudzież zakupy tygodniowe. Czasem, jak nie dzwonił, zupełnie się tym nie przejmowałam, ale teraz… Odliczałam dni do niedzieli. W sumie dopiero zbliża się 20, więc może jeszcze akurat, ale zawsze o tej porze było już po rozmowie. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
1 Komentarz »

Trudne związki?

22.10.2010r.

Od dwóch dni zasiadam przed komputerem z myślą, że coś napiszę, ale właściwie nie wiem, co pisać. Szczerze mówiąc sytuacja w moim życiu zmienia się niemalże z minuty na minutę. Raz jest względnie dobrze, za chwilę trzęsie mnie z rozpaczy. Pociesza mnie myśl, że już niedługo. 7.11 mój brat jedzie na miesiąc do szpitala. Rehabilitacja, te sprawy. Później ma przyjechać tato na czas nieokreślony. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
1 Komentarz »

‘Opętani samotnością’

18.10.2010r.

Jak się coś pierniczy, to na wszystkich frontach – z Kubą, w domu…
W sumie jedne problemy są po to, żeby rozwiązać poprzednie, żeby zapomnieć, uświadomić sobie, że czasem nie warto się kłócić, obrażać. Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
3 Komentarzy »

“Za mgłą”

15.10.2010r.

Miałam dziś już nie pisać, ale…no muszę ;) Tak jakoś się chce. Właściwie nie wiem od czego zacząć. Może od najweselszej informacji tego wieczoru. Nie wiem dlaczego, ale jak się o tym dowiedziałam, poczułam jakby to mnie bezpośrednio dotyczyło. Otóż, pisałam dzisiaj do koleżanki na gg, czy jest i w odpowiedzi po pół godziny otrzymałam coś w stylu Czytaj dalej »

Dodał(a): Iwi
2 Komentarzy »

« Starsze wpisy