Siła słów
30.07.2011r.
Od przeszło trzech dni męska część naszego ‘plemienia’ (czyli z polskiego na nasze, faceci z naszej grupy ścisłych znajomych) intensywnie pracuje nad pewnym projektem. Ale jako że ów projekt nie jest, w moim zamiarze, głównym tematem dzisiejszego posta, ponadto nie mam zgody na publikację szczegółów z nim związanych, tak więc nie będę się nad nim skupiać. Chodzi o to, iż intensywnie pracując nad tym czymś u kolegi dwa dni temu tak się złożyło, że i ja się tam znalazłam. Obiecałam siedzieć cicho i nie przeszkadzać, a że znam siebie i wiem, ze długo w spokoju bez zajęcia nie wytrzymam, tak więc zaczęłam czytać książkę, którą wygrzebałam na półce. Po przeczytaniu kilku stron kolega rzucił mi magazyn ze słowami, iż jest on bardzo interesujący. Bez namysłu zaczęłam przewracać kartki aż natrafiłam artykuł o ciekawym tytule, którego niestety dokładnie nie pamiętam: ‘Zapisać demony na śmierć…’, czy coś w ten deseń. Czytaj dalej »
4 Komentarzy »